Aktywnie z młodzieżą w polskich Tatrach
Aktywnie zakończyły się wakacje dla grupy młodzieży z naszej misji, która wspólnie z ks. Tomaszem i p. Nataszą przebywała w dniach od 22 do 31 sierpnia na koloniach w Zakopanem, poznając uroki i atrakcję południowej Polski.
Już pierwszego dnia naszego pobytu trzeba było wykazać się nie lada aktywnością fizyczną aby poznać uroki pięknego szlaku wokół Tatr. Rowerową podróż rozpoczęliśmy w Podczerwonem i zmierzając pięknym asfaltowym szlakiem, wśród rozpościerających się dookoła nas gór dotarliśmy z przerwami aż do słowackiego miasteczka Trzciana. Po chwili relaksu i odpoczynku udaliśmy się w drogę powrotną, która okazało się była znacznie trudniejsza, ponieważ prowadziła w dużej mierze pod górę...niestety nie dało się uniknąć zmęczenia, jednak trud rowerowej jazdy udało się nam wynagrodzić wieczornymi kąpielami i wodną rozrywką w Aquaparku w Zakopanem.
Główną atrakcją kolejnego dnia był nasz pobyt w Energylandii w Zatorze. Krótko przybliżając ten wyjątkowy park rozrywki można w pełni zgodzić się z informacją na stronie internetowej tego parku rozrywki, że jest to wyjątkowe miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Jest to potężny kompleks, w którym na ogromnej przestrzeni 26 hektarów znajduje się około 60 różnego rodzaju nowoczesnych i zaawansowanych urządzeń i atrakcji, poczynając od ekstremalnych, poprzez rodzinne, a kończąc na tych dla najmłodszych. Chyba każdy z nas może to potwierdzić, że zabawy w tym miejscu nie brakuje i każdy mógł znaleźć coś dla siebie aby miło spędzić czas.
Oczywiście przebywając w górach nie mogło w naszym planie zabraknąć wędrówki w góry. Wybraliśmy niezbyt skomplikowany, ale bardzo urokliwy szlak prowadzący nad Morskie Oko - to największe jezioro w Tatrach, które leży w Dolinie Rybiego Potoku. Miejsce to zawdzięcza swoją popularność niesamowitym widokom, jakie rozciągają się na Tatry Wysokie i szczyt Rysy. Jest to niesamowite miejsce, które każdy chociaż przynajmniej raz w życiu powinien odwiedzić.
Korzystając z niewielkiej odległości kopalni soli we Wieliczce i w Bochni, także udało nam się zwiedzić te dość ciekawe i czasami zaskakujące miejsca, które funkcjonują na bardzo wielkim obszarze pod ziemią. W kopalni soli we Wieliczce, korzystaliśmy z programu i przygotowanego dla naszej grupy pod nazwą „Młody górnik”. Każdy z nas otrzymał kombinezon, kask, pochłaniacz i górniczą lampę a następnie wraz z naszym sztygierem udaliśmy się w podziemną podróż. Mieliśmy okazję aby wykonywać zadania oparte na pracy górników, dokonywać pomiarów i obliczeń z użyciem przyrządów górniczych, zapoznaliśmy się z czynnościami charakterystycznymi dla pracy w kopalni, jak sygnalizacja szybowa, zabezpieczenia górnicze, transport. Był to ciekawie spędzony czas, ale aby dopełnić go w 100% to udaliśmy się do pobliskiej kopalni w Bochni, gdzie wyjątkową i unikatową atrakcją bocheńskiej kopalni jest podziemna ekspozycja multimedialna, która pozwala na promowanie kopalni oraz historii powszechnej w niepraktykowany dotąd sposób.
Góry często kojarzą się z wysiłkiem podejmowanym w czasie wspinaczki, niestety nikt z nas nie jest zaawansowanym taternikiem, aby udać się w wysokie góry, dlatego aby poczuć chociaż namiastkę wspinaczki i wysokości korzystaliśmy z parku linowego na Gubałówce, gdzie na początku każdy przeszedł krótkie ale treściwe szkolenie z posługiwania się linami i karabińczykami, by móc przejść bezpiecznie park linowy, ściankę wspinaczkową i skok z 14 metrowej wieży! Po zakończonych wspinaczkach czekała nas kolejna atrakcja w postaci gry w Paintball.
W niedzielę udało nam się troszkę dłużej poleniuchować, ale zaraz po śniadaniu ruszyliśmy na niedzielną Mszę św. do Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik na Olczy – świątyni – prawie jak każdej w Zakopanym wybudowanym w pięknym góralskim stylu., a po Mszy świętej w dalszy szlak pielgrzymkowy do słynnego fatimskiego Sanktuarium w Zakopanym na Krzeptówkach. Sanktuarium jest wybudowane jako votum za ocalenie życia papieża Jana Pawła II po zamachu z 13 maja 1981. W tzw. Parku Fatimskim na terenie sanktuarium umieszczony został ołtarz, przy którym Jan Paweł II odprawił mszę św. w Zakopanem pod Krokwią 6 czerwca 1997.
Niedzielny wieczór urozmaiciliśmy letnim kuligiem ulicami Zakopanego, docierając na wzgórze z którego rozpościeram się piękny widok na panoramę Zakopanego i słynne skocznie narciarskie.
W kolejny dzień wyruszyliśmy naszymi busami w stronę Krakowa. Dzięki Bogu udało się uniknąć największych korków, które paraliżują naszą zakopiankę. Po godzinie 10.00 byliśmy już na wyznaczonym miejscu, aby spotkać się z panią przewodnik, która zaprosiła nas do wspólnego poznawania krakowskich zabytków, począwszy od Wawelu, aż po Sukiennice, Kościół Mariacki, Uniwersytet Jagieloński i wiele innych pięknych zakątków, których nie sposób nawet zapamiętać. Czas szybko upływał, po chwilach wolnych wracaliśmy do Zakopanego, które jak się okazało przeżyło obfitą ulewę paraliżującą wiele gospodarstw domowych.
Przedostatni dzień poświęciliśmy na eksplorację jaskiń w Dolinie Kościeliskiej – Jaskini Mroźnej i Mylnej. Pod okiem przewodnika tatrzańskiego, który opowiedział nam nie tylko o jaskiniach, ale i o wielu ciekawostkach związanych z Tatrami, żyjącymi w nich zwierzętami, bezpieczeństwem w górach udało nam się bezpiecznie przejść nie tylko pięknie oświetloną jaskinię, ale i jaskinię Mylną, w której trzeba było posługiwać się swoim źródłem światła i czasami na kolanach przemierzać kręte, wąskie i ciemne korytarze.
Pobyt w Zakopanem to nie tylko żywy kontakt z górami, z przyrodą, z kulturą góralską, gawędziarzem, Krupówkami i innymi atrakcjami znajdującymi się dookoła zimowej stolicy Polski, ale to wspaniała okazja aby poznać TEGO, który to wszystko dla nas pięknie Stworzył – Boga. Czas jaki wspólnie spędziliśmy, był czasem kiedy integrowaliśmy się jako grupa, kiedy odkrywaliśmy naszą tożsamość chrześcijańską. To piękny czas za który dziękujemy najpierw Panu Bogu - za Jego opiękę, za bezpiecznie spędzony aktywny wypoczynek. Dziękujemy wszystkim tym, którzy włączyli się w przygotowanie i przebieg kolonii: ks. Proboszczowi, pani Nataszy Jastrzębskiej, ks. Tomaszowi i wszystkim tym, którzy każdego dnia okazywali nam życzliwość!
Panie Boże serdecznie dziękujemy !







